Jackass 3D – subiektywna recenzja

Miałem nie pisać przed świętami, no ale cóż. Piszę.
Parę dni temu byłem na filmie o grupce amerykańskich wariatów, którzy dzięki MTV zawojowali Świat. Mimo to tysiące osób uważają ekipę jackass’a za bandę nieśmiesznych kretynów. Ich prawo!
Ja zawsze uwielbiałem to co robili. Niektóre numery są świetne, niektóre mocno średnie. Spotkałem się z opiniami iż „w usa wielu nastolatków jest zwariowanych, szaleje i jackass głównie w Europie się przyjął bo jest odzwierciedleniem amerykańskiej rzeczywistości”.

No ale wracając do filmu… Już od pierwszych ujęć widać iż był robiony pod 3D. I fajnie. Najlepszy numer, pokazany w trailerze czyli „wielka łapa zza winkla” już na samym początku. I tutaj niestety zadrżałem. Moi kochani bohaterowie się śmiali, tarzali po podłodze… strasznie nienaturalnie i sztucznie. Zadrżałem ponieważ bałem się iż cały film tak będzie wygłądał. Przestraszyłem się iż jackass po prostu się „skończył”.
Następny numer z odrzutowcem. Słyszałem, że najlepszy z całego filmu. No i zaiste było wiele śmiechu, ale już mojego, nie tego udawanego przez Weemana i SteveO. A potem było tylko lepiej… Sale opuszczałem z dużym bananem na ustach. Jackass się NIE skończył! Stary, dobry humor i do tego w 3D. Było warto i polecam wszystkim fanom Johnnego Knoxville’a i spółki!

„pain is temporary, glory is forever”

Jackass 3D – subiektywna recenzja

Miałem nie pisać przed świętami, no ale cóż. Piszę.
Parę dni temu byłem na filmie o grupce amerykańskich wariatów, którzy dzięki MTV zawojowali Świat. Mimo to tysiące osób uważają ekipę jackass’a za bandę nieśmiesznych kretynów. Ich prawo!
Ja zawsze uwielbiałem to co robili. Niektóre numery są świetne, niektóre mocno średnie. Spotkałem się z opiniami iż „w usa wielu nastolatków jest zwariowanych, szaleje i jackass głównie w Europie się przyjął bo jest odzwierciedleniem amerykańskiej rzeczywistości”.

No ale wracając do filmu… Już od pierwszych ujęć widać iż był robiony pod 3D. I fajnie. Najlepszy numer, pokazany w trailerze czyli „wielka łapa zza winkla” już na samym początku. I tutaj niestety zadrżałem. Moi kochani bohaterowie się śmiali, tarzali po podłodze… strasznie nienaturalnie i sztucznie. Zadrżałem ponieważ bałem się iż cały film tak będzie wygłądał. Przestraszyłem się iż jackass po prostu się „skończył”.
Następny numer z odrzutowcem. Słyszałem, że najlepszy z całego filmu. No i zaiste było wiele śmiechu, ale już mojego, nie tego udawanego przez Weemana i SteveO. A potem było tylko lepiej… Sale opuszczałem z dużym bananem na ustach. Jackass się NIE skończył! Stary, dobry humor i do tego w 3D. Było warto i polecam wszystkim fanom Johnnego Knoxville’a i spółki!

„pain is temporary, glory is forever”

Święta na miarę XXI wieku

Zaczyna się..
Świąteczna gorączka zakupów, nasza wymówka i usprawiedliwienie wzmożonej konsumpcji. Zapewne czytając to myślicie sobie coś na wzór: „o nie, kolejny sfrustrowany, anty-świąteczny bloger!”. Otóż nie chce rozpisywać się na temat kupowania pełnych koszyków jedzenia z promocji, ryb i mięs 3ciego sortu, czy badziewnych plastikowych zabawek z Chin (na dodatek wszystko zmieszane w jedną masę w metalowym pojeździe czterokołowym napędzanym siła ludzkich mięśni)….

Chciałbym, abyście Moi Drodzy, przypomnieli sobie czasy gdy po rybę „latało się na bazarek”, zabawki kupowało w osiedlowym sklepie. Czasy gdy z przyjemnością robiło się te zakupy, dawały satysfakcję. Czasy gdy każdy sprzedawca, właściciel sklepu życzył nam wesołych świąt. Ach te rozmowy z sąsiadami albo nawet nieznajomymi ludźmi w ciasnych, zimnych budkach z wyrobami garmażeryjnymi czy rybnymi.

Ok starczy. Wracamy do XXI wieku, czyli czasów gdy ludzie są gotowi siebie stratować za pół kilo ryby z promocji, gdzie ściany sklepów i opakowania kawy mówią nam „Wesołych Świąt” a przystrojenia świąteczne drażnią oczy jak stroboskop na disco.

To tyle… lecę zaraz do pani Genowefy po rybkę.

W razie już nic nie napisze do Gwiazdki życzę Wam

Tradycyjnych Świąt, pełnych życzliwości i smakowitych potraw!!

oczywiście z Polsatem i Kevinem ;) 

Święta na miarę XXI wieku

Zaczyna się..
Świąteczna gorączka zakupów, nasza wymówka i usprawiedliwienie wzmożonej konsumpcji. Zapewne czytając to myślicie sobie coś na wzór: „o nie, kolejny sfrustrowany, anty-świąteczny bloger!”. Otóż nie chce rozpisywać się na temat kupowania pełnych koszyków jedzenia z promocji, ryb i mięs 3ciego sortu, czy badziewnych plastikowych zabawek z Chin (na dodatek wszystko zmieszane w jedną masę w metalowym pojeździe czterokołowym napędzanym siła ludzkich mięśni)….

Chciałbym, abyście Moi Drodzy, przypomnieli sobie czasy gdy po rybę „latało się na bazarek”, zabawki kupowało w osiedlowym sklepie. Czasy gdy z przyjemnością robiło się te zakupy, dawały satysfakcję. Czasy gdy każdy sprzedawca, właściciel sklepu życzył nam wesołych świąt. Ach te rozmowy z sąsiadami albo nawet nieznajomymi ludźmi w ciasnych, zimnych budkach z wyrobami garmażeryjnymi czy rybnymi.

Ok starczy. Wracamy do XXI wieku, czyli czasów gdy ludzie są gotowi siebie stratować za pół kilo ryby z promocji, gdzie ściany sklepów i opakowania kawy mówią nam „Wesołych Świąt” a przystrojenia świąteczne drażnią oczy jak stroboskop na disco.

To tyle… lecę zaraz do pani Genowefy po rybkę.

W razie już nic nie napisze do Gwiazdki życzę Wam

Tradycyjnych Świąt, pełnych życzliwości i smakowitych potraw!!

oczywiście z Polsatem i Kevinem ;) 

Złodzieje kreatywności 

Dziś przeczytałem o kolejnej kradzieży pracy/zdjęcia z portalu społecznościowego deviantart.com. Nieważne jest nawet już kto? komu? co? Bardziej mnie zastanawia fakt, iż koncerny odzieżowe nie zmieniają nastawienia i nie dostrzegają szansy na zbudowanie pozytywnego wizerunku marki.
Czy nie lepiej byłoby ogłosić konkurs na projekt ubrania? Nagrodą bony na zakupy no i oczywiście zwycięskie projekty zostaną włączone do nowej kolekcji. Super sprawa! Przywiązanie klientów, uczciwość, reklama…
Ale widać bardziej opłacalna jest nowa afera, która w sieci web2.0 roznosi się z prędkością błyskawicy.
A może takie marki jak H&M, Reserved oraz całe portfolio marek od Inditexu mają tak silną pozycję, tak duży utarg, iż afery i kilkaset klientów mniej nie są w stanie zachwiać ich pozycją??
Kto to wie ;)

Innym wytłumaczeniem zjawiska coraz częstszych kradzieży prac z internetu jest brak kreatywności i pomysłów u „projektantów”. Koncern wymaga setek nowych wzorów rocznie. No i taki biedny pan/pani mając deadline asap a pustke w głowie loguje się i rżnie innych kreatywność ponieważ nie chce stracić posady….

Ech…. pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

Złodzieje kreatywności 

Dziś przeczytałem o kolejnej kradzieży pracy/zdjęcia z portalu społecznościowego deviantart.com. Nieważne jest nawet już kto? komu? co? Bardziej mnie zastanawia fakt, iż koncerny odzieżowe nie zmieniają nastawienia i nie dostrzegają szansy na zbudowanie pozytywnego wizerunku marki.
Czy nie lepiej byłoby ogłosić konkurs na projekt ubrania? Nagrodą bony na zakupy no i oczywiście zwycięskie projekty zostaną włączone do nowej kolekcji. Super sprawa! Przywiązanie klientów, uczciwość, reklama…
Ale widać bardziej opłacalna jest nowa afera, która w sieci web2.0 roznosi się z prędkością błyskawicy.
A może takie marki jak H&M, Reserved oraz całe portfolio marek od Inditexu mają tak silną pozycję, tak duży utarg, iż afery i kilkaset klientów mniej nie są w stanie zachwiać ich pozycją??
Kto to wie ;)

Innym wytłumaczeniem zjawiska coraz częstszych kradzieży prac z internetu jest brak kreatywności i pomysłów u „projektantów”. Koncern wymaga setek nowych wzorów rocznie. No i taki biedny pan/pani mając deadline asap a pustke w głowie loguje się i rżnie innych kreatywność ponieważ nie chce stracić posady….

Ech…. pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

Słowo powitalne

Witam serdecznie czytających

Jak widać jest to mój pierwszy, pewnie lekko nieudolny wpis ;-)  Mam nadzieję iż nie będę pisał tylko do siebie i znajdę oddanych czytelników ponieważ zależy mi na poznaniu opinii z „drugiej strony”, z innej perspektywy.

Cóż więcej rzec? Życzcie mi kreatywności!

Słowo powitalne

Witam serdecznie czytających

Jak widać jest to mój pierwszy, pewnie lekko nieudolny wpis ;-)  Mam nadzieję iż nie będę pisał tylko do siebie i znajdę oddanych czytelników ponieważ zależy mi na poznaniu opinii z „drugiej strony”, z innej perspektywy.

Cóż więcej rzec? Życzcie mi kreatywności!