Dlaczego warto być na Pinterest

W tytule postawiłem pytanie dlaczego zamiast czy z prostej przyczyny: Pinterest jest bardzo ciekawą platformą social mediową, która ma sporo do zaoferowania na tą chwilę.

Oczywiście wszystko może się wywrócić do góry nogami za kwartał, ponieważ na chwilę obecną Pinterest ma nieco ponad 10 milionów użytkowników, co sprzyja wrażeniu porządku i ładu. Jednak nie ulega wątpliwości, że warto śledzić rozwój tej platformy, co też czyni sam Mark Zuckerberg zakładając swoje konto.


Pinterest jest zorganizowany w bardzo prosty i czytelny sposób. Otóż każdy użytkownik ma możliwość tworzenia swoich tablic (boards), do których przypina kontent (pin) w postaci zdjęć lub video z dodanym komentarzem. Do swoich tablic można też dodawać kontent, który jest już na tablicy innego użytkownika (repin). Oczywiście każdy pin możemy skomentować bądź polubić. Prawda że proste?

Użytkownik Pinterest posiada również coś na wzór facebookowego newsfeeda, gdzie pojawiają mu się pins użytkowników, których śledzi (follow). I tutaj jedna świetna rzecz: możemy śledzić użytkownika, bądź tylko wybrane jego tablice. Jest to ogromne udogodnienie, pomagające maksymalnie filtrować treści interesujące nas od spamu.

Kategorie Pinterest

Drugą opcją menu strony głównej Pinterestu jest możliwość oglądania pinsów od wszystkich użytkowników portalu. Żeby było łatwiej pins są podzielone na ponad 30 kategorii. To również jest swoisty wyróżnik od wiodących platform social mediowych. Identyczne rozwiązanie oferuje deviantart.com i sprawdza się ono bardzo dobrze. Daje możliwość dzielenia się kontentem nie tylko ze znajomymi, ale również ze wszystkimi użytkownikami.

Oczywiście nie mogło zabraknąć w głównym menu takich zakładek jak Video i Popular. Obok nich jednak znajdziemy inną ciekawą zakładkę o nazwie Gifts. Jest to swoisty bazar gdzie pins przedstawiają produkt, jego cenę oraz odnośnik do sklepu online. Biorąc pod uwagę fakt, że Pinterest jest platformą gdzie głównie zamieszcza się kontent związany z modą, stylem, gotowaniem czy kulturą istnienie takiej zakładki jest jak najbardziej uzasadnione. Pinterest staje się świetnym miejscem do promowania swoich produktów dla małych sklepów internetowych i firm. Przypięcie do swojej tablicy danego produktu oznacza, że wszyscy śledzący nas lub daną tablicę go zobaczą, a to jest c2c, czyli bardzo skuteczny marketing rekomendacji.

Kolejną rzeczą, która jest silną stroną Pinteresta jest jego zintegrowanie z Facebookiem. Możemy się logować poprzez fejsa, nasze pins możemy zamieszczać na swoim timeline. Świetny ruch, który zapewne jest motorem napędowym Pinteresta. Po co wynajdować koło na nowo? Po co budować zasięg skoro można skorzystać z pracy innych?

Poniżej trochę liczb na temat Pinteresta oraz standardowo infografika:

  • ponad 10 milionów użytkowników
  • 9 milionów miesięcznie użytkowników logujących się poprzez Facebook
  • ponad 100 marek posiada swoje profile

Na koniec najlepszy argument dla wszystkich social media ninja za tym żeby być na Pinterest: wszystkie ciekawe i ważne infografiki w jednym miejscu! Wystarczy śledzić parę tablic, na przykład moją social media ;)

Dlaczego warto być na Pinterest

W tytule postawiłem pytanie dlaczego zamiast czy z prostej przyczyny: Pinterest jest bardzo ciekawą platformą social mediową, która ma sporo do zaoferowania na tą chwilę.

Oczywiście wszystko może się wywrócić do góry nogami za kwartał, ponieważ na chwilę obecną Pinterest ma nieco ponad 10 milionów użytkowników, co sprzyja wrażeniu porządku i ładu. Jednak nie ulega wątpliwości, że warto śledzić rozwój tej platformy, co też czyni sam Mark Zuckerberg zakładając swoje konto.


Pinterest jest zorganizowany w bardzo prosty i czytelny sposób. Otóż każdy użytkownik ma możliwość tworzenia swoich tablic (boards), do których przypina kontent (pin) w postaci zdjęć lub video z dodanym komentarzem. Do swoich tablic można też dodawać kontent, który jest już na tablicy innego użytkownika (repin). Oczywiście każdy pin możemy skomentować bądź polubić. Prawda że proste?

Użytkownik Pinterest posiada również coś na wzór facebookowego newsfeeda, gdzie pojawiają mu się pins użytkowników, których śledzi (follow). I tutaj jedna świetna rzecz: możemy śledzić użytkownika, bądź tylko wybrane jego tablice. Jest to ogromne udogodnienie, pomagające maksymalnie filtrować treści interesujące nas od spamu.

Kategorie Pinterest

Drugą opcją menu strony głównej Pinterestu jest możliwość oglądania pinsów od wszystkich użytkowników portalu. Żeby było łatwiej pins są podzielone na ponad 30 kategorii. To również jest swoisty wyróżnik od wiodących platform social mediowych. Identyczne rozwiązanie oferuje deviantart.com i sprawdza się ono bardzo dobrze. Daje możliwość dzielenia się kontentem nie tylko ze znajomymi, ale również ze wszystkimi użytkownikami.

Oczywiście nie mogło zabraknąć w głównym menu takich zakładek jak Video i Popular. Obok nich jednak znajdziemy inną ciekawą zakładkę o nazwie Gifts. Jest to swoisty bazar gdzie pins przedstawiają produkt, jego cenę oraz odnośnik do sklepu online. Biorąc pod uwagę fakt, że Pinterest jest platformą gdzie głównie zamieszcza się kontent związany z modą, stylem, gotowaniem czy kulturą istnienie takiej zakładki jest jak najbardziej uzasadnione. Pinterest staje się świetnym miejscem do promowania swoich produktów dla małych sklepów internetowych i firm. Przypięcie do swojej tablicy danego produktu oznacza, że wszyscy śledzący nas lub daną tablicę go zobaczą, a to jest c2c, czyli bardzo skuteczny marketing rekomendacji.

Kolejną rzeczą, która jest silną stroną Pinteresta jest jego zintegrowanie z Facebookiem. Możemy się logować poprzez fejsa, nasze pins możemy zamieszczać na swoim timeline. Świetny ruch, który zapewne jest motorem napędowym Pinteresta. Po co wynajdować koło na nowo? Po co budować zasięg skoro można skorzystać z pracy innych?

Poniżej trochę liczb na temat Pinteresta oraz standardowo infografika:

  • ponad 10 milionów użytkowników
  • 9 milionów miesięcznie użytkowników logujących się poprzez Facebook
  • ponad 100 marek posiada swoje profile

Na koniec najlepszy argument dla wszystkich social media ninja za tym żeby być na Pinterest: wszystkie ciekawe i ważne infografiki w jednym miejscu! Wystarczy śledzić parę tablic, na przykład moją social media ;)

Co przyniesie 29 lutego dla fan page’y?

Otóż tego dnia w Nowym Jorku odbędzie się premierowa, bo pierwsza konferencja „Facebook Marketing Conference” (fMC). Oczywiście facebookowym zwyczajem, część konferencji będzie transmitowana na żywo w sieci. Na fMC możemy się spodziewać ogłoszenia przez, między innymi, Sheryl Sandberg kilkunastu zmian na największej social mediowej platformie świata…

Jakie to będą zmiany? Jest już niemal pewne ogłoszenie zasad i czasu kiedy fan page zostaną przemienione na timeline’y. Świadczą o tym zapytania do użytkowników odnośnie poprawności tłumaczeń frazy „fan page timeline”.


Warto zastanowić co „utimelinowienie” stron brandowych zmieni. Na pewno rozpocznie się wysyp ciekawych kreacji, agencje i brand managerowie będą miały co robić. Ale co jednocześnie stanie się z milionami zakładek skrzętnie dodawanymi przez ostatnie lata? Być może znikną całkowicie? Nie będę zdziwiony ponieważ obecnie i tak mają odwiedzalność na poziomie maksymalnie 5-10% liczby wszystkich fanów danej strony.
A może zostaną mocniej wyeksponowane, dzięki czemu strona na facebooku będzie bardziej atrakcyjna od standardowej strony korporacyjnej?

Wiadomo jedno: oczy tysięcy osób odpowiedzialnych za obecność marek w social media będą tego dnia zwrócone na Nowy Jork.

Czy możemy się spodziewać jeszcze czegoś? Zapewne tak! Chociażby zmian w addsach polegających na zmianie ich pozycjonowania w facebookowym layoucie. Prawdopodobnie zostanie również skrócony w nich tekst do 90 znaków z obecnych 135.

Jednak pamiętajmy, aby zachować czujność przed i po fMC. Zeszłoroczna konferencja F8 sama w sobie oprócz przedstawienia timelinów dla profili użytkowników nie pokazała wiele, jednakże podczas poprzedzających ją 2 tygodni wprowadzono kilka równie ważnych zmian.

Blogografia:
Trochę info na temat fMC
Post po zeszłorocznej konferencji F8

Co przyniesie 29 lutego dla fan page’y?

Otóż tego dnia w Nowym Jorku odbędzie się premierowa, bo pierwsza konferencja „Facebook Marketing Conference” (fMC). Oczywiście facebookowym zwyczajem, część konferencji będzie transmitowana na żywo w sieci. Na fMC możemy się spodziewać ogłoszenia przez, między innymi, Sheryl Sandberg kilkunastu zmian na największej social mediowej platformie świata…

Jakie to będą zmiany? Jest już niemal pewne ogłoszenie zasad i czasu kiedy fan page zostaną przemienione na timeline’y. Świadczą o tym zapytania do użytkowników odnośnie poprawności tłumaczeń frazy „fan page timeline”.


Warto zastanowić co „utimelinowienie” stron brandowych zmieni. Na pewno rozpocznie się wysyp ciekawych kreacji, agencje i brand managerowie będą miały co robić. Ale co jednocześnie stanie się z milionami zakładek skrzętnie dodawanymi przez ostatnie lata? Być może znikną całkowicie? Nie będę zdziwiony ponieważ obecnie i tak mają odwiedzalność na poziomie maksymalnie 5-10% liczby wszystkich fanów danej strony.
A może zostaną mocniej wyeksponowane, dzięki czemu strona na facebooku będzie bardziej atrakcyjna od standardowej strony korporacyjnej?

Wiadomo jedno: oczy tysięcy osób odpowiedzialnych za obecność marek w social media będą tego dnia zwrócone na Nowy Jork.

Czy możemy się spodziewać jeszcze czegoś? Zapewne tak! Chociażby zmian w addsach polegających na zmianie ich pozycjonowania w facebookowym layoucie. Prawdopodobnie zostanie również skrócony w nich tekst do 90 znaków z obecnych 135.

Jednak pamiętajmy, aby zachować czujność przed i po fMC. Zeszłoroczna konferencja F8 sama w sobie oprócz przedstawienia timelinów dla profili użytkowników nie pokazała wiele, jednakże podczas poprzedzających ją 2 tygodni wprowadzono kilka równie ważnych zmian.

Blogografia:
Trochę info na temat fMC
Post po zeszłorocznej konferencji F8