Windows 8 z interfejsem Metro. Czy rewolucja jest już blisko?

17 kwietnia miałem przyjemność uczestniczenia w konferencji Windows 8 Briefing, która odbyła się w Warszawie. Celem konferencji było przedstawienie programistom, designerom i blogerom nowego, rewolucyjnego interfejsu graficznego o nazwie Metro. Możliwości samego Metra, Windowsa jak i platform do tworzenia aplikacji na powyższy system pozytywnie mnie zaskoczyły. Ale po kolei…

Konferencję rozpoczął swoim wystąpieniem Dariusz Piotrowski, który jest Dyrektorem działu Developer & Platform Group w Microsoft Polska. Jak przystało na osobę zajmującą tak wysokie stanowisko, Pan Dariusz łatwo, miło i przyjemnie wprowadził uczestników w to, czym jest Windows 8 z interfejsem Metro. Przedstawił również wykres z ilością zainstalowanych na świecie systemów Windows 7, Android oraz iOS:

Slajd z prezentacji Dariusza Piotrowskiego pokazujący liczbę zainstalowanych systemów operacyjnych Windows 7 oraz systemów konkurencji na świecie.

Liczby te były komentowane w kuluarach dosyć gorąco podczas przerwy na kawę. Otóż rzeczywiście używając terminologii marketingowej Microsoft ma największy zasięg i ilość leadów, aczkolwiek jakościowo użytkownicy Androida czy iOS są o wiele bardziej wartościowi i bogaci w wiedzę programistyczną i designerską.

Metroone.pl

Po Dariuszu Piotrowskim głos zabrał Mariusz Kędziora, który przedstawił ciekawą platformę Metroone.pl, która jest przeznaczona dla wszystkich zainteresowanych tworzeniem aplikacji pod nowego Windowsa.Warto nadmienić, iż metroone.pl zostało upublicznione w sieci w dniu konferencji i jej uczestnicy dowiedzieli się o tym jako pierwsi.
Potem wystąpił jeszcze gościnnie Kamil Cybulski, przekonując słuchaczy, że aby zrobić biznes trzeba być pierwszym, który korzysta ze zmieniającego się świata, a my dzięki udziałowi w tej konferencji mamy taką możliwość. Na tym zakończyła się pierwsza część konferencji, która miała za zadanie pokazać główne zalety Windowsa 8 z interfejsem Metro czyli:

  • skalowalność systemu dla komputerów osobistych, tabletów i telefonów
  • od czasu Windowsa 95 jest to pierwszy system napisany całkowicie od nowa
  • system oparty o aplikacje

Po kawie i lekkim śniadaniu rozpoczęła się druga część konferencji, skierowana do designerów. Dwóch prelengentów przedstawiło czym inspirowany był nowy interfejs oraz ogólne zasady i rzeczy, o których warto pamiętać projektując aplikacje:

Najważniejsze rzeczy, na które powinien zwracać uwagę designer podczas projektowania aplikacji.

Kafelkowy układ ikon z wyraźnym prostym fontem z rodziny Segoe wygląda atrakcyjnie i przejrzyście. Nic dziwnego skoro zainspirowany został znakami komunikacji miejskiej oraz designem tabliczek informacyjnych.
Dlaczego design jest taki ważny? Otóż wedle danych Microsoftu użytkownicy chcą w pierwszej kolejności aplikacji ładnych, kolorowych. Szybkość działania i uruchamiania jest standardem do którego już się przyzwyczaili. W sumie trudno się z tym nie zgodzić ;)

Po następnej przerwie na kawę, z której przegoniły nas urocze i seksownie ubrane hostessy rozpoczęła się część przeznaczona dla programistów. Pomimo, iż moja wiedza z programowania kończy się na podlinkowaniu i pogrubieniu tekstu we wpisach na blogu, to całkiem sporo zrozumiałem. Oczywiście były momenty, w których prowadzący całkowicie odpływali, ale ich słowa nie były skierowane do prostego blogera, ale do mówiących specyficznym językiem programistów.
Przedstawione zostały możliwości platform do tworzenia aplikacji dla Windows 8. Muszę przyznać, iż prezentacje te, podczas których stworzono „na żywca” dwie aplikację zrobiły na mnie duże wrażenie.

Bartłomiej Zass w ciągu 20 minut swoje prezentacji tworzy prostą aplikację „Memory”.

  
Następna część (po kolejnej przerwie na kawę) dotyczyła Windows Store, na którym można zarówno sprzedawać jak i kupować aplikacje oraz perspektyw dla rynku aplikacji. Dowiedziałem się na przykład, że założenie konta deweloperskiego to koszt 140 PLN, koszt otworzenia konta firmowego jest dwukrotnie wyższy i wynosi 280 PLN. Przedstawiciel Microsoftu przedstawił też predykcje na następne 2 lata dotyczące ilości komputerów z systemem Windows 8. Ostatni prowadzący opowiadał o swoim doświadczeniu w komunikacji na linii programista-designer. Na podstawie wybranych przykładów starał się przekonać słuchaczy dlaczego ścisła współpraca wyżej wymienionych osób może przynieść obustronne korzyści.

Predykcje na temat wzrostu liczby komputerów osobistych z Windows 8 w Polsce.

Ostatnią częścią konferencji był lunch, networking oraz konkurs, który prowadziła, zresztą jak całą konferencję, znana pogodynka i modelka Dorota Gardias. Do wygrania były tablety Samsung Slate. Szkoda, że nie udało mi się wygrać jednego egzemplarza (chociaż byłem całkiem blisko), bo pokusiłbym się pewnie o pierwszą recenzję sprzętu na blogu ;). Poniżej zdjęcie zwycięzców razem z prowadzącą:

Szczęśliwi zwycięzcy tabletów w towarzystwie uroczej Doroty Gardias.

Podsumowując konferencja Windows 8 Briefing była bardzo udana oraz świetnie zorganizowana. Dzięki temu dosyć łatwo udało się przełknąć pigułkę wiedzy na temat nowego, rewolucyjnego systemu operacyjnego i interfejsu od Microsoft. Swój udział mieli też prowadzący prezentacje, którym nie można było odmówić wiedzy merytorycznej oraz przyjaznego jej przekazywania.

Nie jest pytaniem „czy”, ale „kiedy” Windows 8 stanie się standardem na świecie i w Polsce. Ludzie ogólnie boją się zmian, wolą pozostawać przy starych i sprawdzonych rozwiązaniach. Dlatego jednak potrzeba dać im i sobie trochę czasu na spróbowanie, dotknięcie (dosłownie), przekonanie się do zmian. Jednak Microsoft dzięki takim konferencjom skutecznie ten czas moim zdaniem skraca.

Windows 8 z interfejsem Metro. Czy rewolucja jest już blisko?

17 kwietnia miałem przyjemność uczestniczenia w konferencji Windows 8 Briefing, która odbyła się w Warszawie. Celem konferencji było przedstawienie programistom, designerom i blogerom nowego, rewolucyjnego interfejsu graficznego o nazwie Metro. Możliwości samego Metra, Windowsa jak i platform do tworzenia aplikacji na powyższy system pozytywnie mnie zaskoczyły. Ale po kolei…

Konferencję rozpoczął swoim wystąpieniem Dariusz Piotrowski, który jest Dyrektorem działu Developer & Platform Group w Microsoft Polska. Jak przystało na osobę zajmującą tak wysokie stanowisko, Pan Dariusz łatwo, miło i przyjemnie wprowadził uczestników w to, czym jest Windows 8 z interfejsem Metro. Przedstawił również wykres z ilością zainstalowanych na świecie systemów Windows 7, Android oraz iOS:

Slajd z prezentacji Dariusza Piotrowskiego pokazujący liczbę zainstalowanych systemów operacyjnych Windows 7 oraz systemów konkurencji na świecie.

Liczby te były komentowane w kuluarach dosyć gorąco podczas przerwy na kawę. Otóż rzeczywiście używając terminologii marketingowej Microsoft ma największy zasięg i ilość leadów, aczkolwiek jakościowo użytkownicy Androida czy iOS są o wiele bardziej wartościowi i bogaci w wiedzę programistyczną i designerską.

Metroone.pl

Po Dariuszu Piotrowskim głos zabrał Mariusz Kędziora, który przedstawił ciekawą platformę Metroone.pl, która jest przeznaczona dla wszystkich zainteresowanych tworzeniem aplikacji pod nowego Windowsa.Warto nadmienić, iż metroone.pl zostało upublicznione w sieci w dniu konferencji i jej uczestnicy dowiedzieli się o tym jako pierwsi.
Potem wystąpił jeszcze gościnnie Kamil Cybulski, przekonując słuchaczy, że aby zrobić biznes trzeba być pierwszym, który korzysta ze zmieniającego się świata, a my dzięki udziałowi w tej konferencji mamy taką możliwość. Na tym zakończyła się pierwsza część konferencji, która miała za zadanie pokazać główne zalety Windowsa 8 z interfejsem Metro czyli:

  • skalowalność systemu dla komputerów osobistych, tabletów i telefonów
  • od czasu Windowsa 95 jest to pierwszy system napisany całkowicie od nowa
  • system oparty o aplikacje

Po kawie i lekkim śniadaniu rozpoczęła się druga część konferencji, skierowana do designerów. Dwóch prelengentów przedstawiło czym inspirowany był nowy interfejs oraz ogólne zasady i rzeczy, o których warto pamiętać projektując aplikacje:

Najważniejsze rzeczy, na które powinien zwracać uwagę designer podczas projektowania aplikacji.

Kafelkowy układ ikon z wyraźnym prostym fontem z rodziny Segoe wygląda atrakcyjnie i przejrzyście. Nic dziwnego skoro zainspirowany został znakami komunikacji miejskiej oraz designem tabliczek informacyjnych.
Dlaczego design jest taki ważny? Otóż wedle danych Microsoftu użytkownicy chcą w pierwszej kolejności aplikacji ładnych, kolorowych. Szybkość działania i uruchamiania jest standardem do którego już się przyzwyczaili. W sumie trudno się z tym nie zgodzić ;)

Po następnej przerwie na kawę, z której przegoniły nas urocze i seksownie ubrane hostessy rozpoczęła się część przeznaczona dla programistów. Pomimo, iż moja wiedza z programowania kończy się na podlinkowaniu i pogrubieniu tekstu we wpisach na blogu, to całkiem sporo zrozumiałem. Oczywiście były momenty, w których prowadzący całkowicie odpływali, ale ich słowa nie były skierowane do prostego blogera, ale do mówiących specyficznym językiem programistów.
Przedstawione zostały możliwości platform do tworzenia aplikacji dla Windows 8. Muszę przyznać, iż prezentacje te, podczas których stworzono „na żywca” dwie aplikację zrobiły na mnie duże wrażenie.

Bartłomiej Zass w ciągu 20 minut swoje prezentacji tworzy prostą aplikację „Memory”.

  
Następna część (po kolejnej przerwie na kawę) dotyczyła Windows Store, na którym można zarówno sprzedawać jak i kupować aplikacje oraz perspektyw dla rynku aplikacji. Dowiedziałem się na przykład, że założenie konta deweloperskiego to koszt 140 PLN, koszt otworzenia konta firmowego jest dwukrotnie wyższy i wynosi 280 PLN. Przedstawiciel Microsoftu przedstawił też predykcje na następne 2 lata dotyczące ilości komputerów z systemem Windows 8. Ostatni prowadzący opowiadał o swoim doświadczeniu w komunikacji na linii programista-designer. Na podstawie wybranych przykładów starał się przekonać słuchaczy dlaczego ścisła współpraca wyżej wymienionych osób może przynieść obustronne korzyści.

Predykcje na temat wzrostu liczby komputerów osobistych z Windows 8 w Polsce.

Ostatnią częścią konferencji był lunch, networking oraz konkurs, który prowadziła, zresztą jak całą konferencję, znana pogodynka i modelka Dorota Gardias. Do wygrania były tablety Samsung Slate. Szkoda, że nie udało mi się wygrać jednego egzemplarza (chociaż byłem całkiem blisko), bo pokusiłbym się pewnie o pierwszą recenzję sprzętu na blogu ;). Poniżej zdjęcie zwycięzców razem z prowadzącą:

Szczęśliwi zwycięzcy tabletów w towarzystwie uroczej Doroty Gardias.

Podsumowując konferencja Windows 8 Briefing była bardzo udana oraz świetnie zorganizowana. Dzięki temu dosyć łatwo udało się przełknąć pigułkę wiedzy na temat nowego, rewolucyjnego systemu operacyjnego i interfejsu od Microsoft. Swój udział mieli też prowadzący prezentacje, którym nie można było odmówić wiedzy merytorycznej oraz przyjaznego jej przekazywania.

Nie jest pytaniem „czy”, ale „kiedy” Windows 8 stanie się standardem na świecie i w Polsce. Ludzie ogólnie boją się zmian, wolą pozostawać przy starych i sprawdzonych rozwiązaniach. Dlatego jednak potrzeba dać im i sobie trochę czasu na spróbowanie, dotknięcie (dosłownie), przekonanie się do zmian. Jednak Microsoft dzięki takim konferencjom skutecznie ten czas moim zdaniem skraca.

Na G+ też już mamy „cover photo” !

W końcu coś się ruszyło na G+, od wczoraj możemy się cieszyć niemal całkowicie nowym wyglądem profili prywatnych, jak również firmowych. Pierwsze wrażenie? Jak najbardziej pozytywne! Portal zyskał na przejrzystości i intuicyjności. Ale po kolei…

Pierwsza dość istotna i ważna zmiana to pasek nawigacji po lewej stronie profilu. Daje +5 do „łatwości nawigacji”, a możliwość zmiany kolejności poszczególnych ikon nawet +3 do „lansu”.


W pasku nawigacji jako pierwszą ikonę mamy „Główna”, która dzieli się na menu odpowiadające kręgom strony:

Wybierając natomiast z menu któryś z kręgów (np. obserwowani lub klienci) możemy paskiem po prawej stronie…

… wybierać jak dużo treści chcemy widzieć z danego kręgu w naszym głównym feedzie („Wszystko”).

Dostępne są 4 opcje:

  • Nie pokazuj elementów z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”
  • Pokazuj mniej elementów z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”
  • Pokazuj więcej elementów z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”
  • Pokazuj wszystko z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”

Ok, tylko co znaczy „mniej” lub „więcej” elementów? Czyżby jakiś zalążek Facebookowego EdgeRanka?

Pod „Główną” w pasku nawigacyjnym mamy ikonę „Profil”, która pokazuje nam stronę/profil tak jak jest widoczna dla użytkowników. Od razu rzuca się w oczy coś na wzór Facebookowego „cover photo” oraz dość spore zdjęcie profilowe po prawej stronie:

Plus za to, że Google sam uzupełnił „cover photo” zdjęciem z kolorowymi bąbelkami ;) Żeby było na bogato możemy wybrać spomiędzy dwóch rodzajów „cover photo”: standardowe składające się z jednego zdjęcia oraz podzielonego na 5 zdjęć (tak jak na fan page’ach przed wprowadzeniem timelinów). Na to drugie rozwiązanie zdecydowała się Pepsi na swojej stronie:

Bardzo ciekawą rzeczą jest wyraźne pokazanie ilości „+1″ jakie otrzymała dana strona tuż pod zdjęciem profilowym, a obok samego przycisku „+1″ oraz „udostępnij”.  Jak widać zostawione jest sporo miejsca, starczy na kilka bilionów ;)
Poniżej natomiast mamy liczbę osób, które dodały stronę do swoich kręgów (już mniej wyraźnie zaznaczoną). Ciekawe jak w niedalekiej przyszłości specjaliści od social media będą interpretowali różnicę pomiędzy tymi dwoma cyframi.

Co może znaczyć wyróżnienie liczby „+1″ kosztem liczby „kręgowiczów”? Zapewne jest to powiązane z tym, że jedynki są bardziej wartościowe pod względem pozycjonowania w wyszukiwarce.

Jak widać na powyższym przykładzie strony Pepsi, w nowym układzie zdjęcia i materiały video są bardzo mocno eksponowane. Jest kolejna zmiana w porównaniu do starego Google +. Ewidentnie jest to podążanie za nowym trendem komunikowania się grafikami zamiast tekstem.

Zdecydowanie nowy układ stron na G+ jest podstawą, na której będą budowane kolejne funkcjonalności. Co skłania do takiego wniosku?
Po pierwsze możliwość zmiany kolejności ikon na pasku nawigacyjnym z lewej strony. Na samym dole widzimy również ikonę „Więcej”, która mocno sugeruje, że w przyszłości pojawią się nowe ikony.
Po drugie, gdy jesteśmy na „Głównej” od razu rzuca nam się w oczy bardzo dużo wolnej przestrzeni po prawej stronie, niemal połowa ekranu:

Jeśli popatrzymy na analogiczny obszar strony na Facebooku to zobaczymy czat, ticker i…. reklamy. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale być może w końcu Google + przymierza się do wprowadzenia modelu biznesowego i możliwości reklamowania się w ramach portalu. Czy będą to standardowe adwords, czy może wzorem Facebooka i nk.pl zostaną okraszone grafiką – czas pokaże.

Nie opisałem wszystkich zmian, które zostały wprowadzone na G+ dlatego też warto poświęcić parę minut życia, aby sprawdzić na własnej skórze co i jak.

Jak sądzicie: czy te zmiany sprawią, że na G+ będziemy spędzać więcej czasu?

PS. Oczywiście zachęcam również do dawania  +1 stronie Reklamuj Życie oraz dodawania jej do swoich kręgów ;)

Na G+ też już mamy „cover photo” !

W końcu coś się ruszyło na G+, od wczoraj możemy się cieszyć niemal całkowicie nowym wyglądem profili prywatnych, jak również firmowych. Pierwsze wrażenie? Jak najbardziej pozytywne! Portal zyskał na przejrzystości i intuicyjności. Ale po kolei…

Pierwsza dość istotna i ważna zmiana to pasek nawigacji po lewej stronie profilu. Daje +5 do „łatwości nawigacji”, a możliwość zmiany kolejności poszczególnych ikon nawet +3 do „lansu”.


W pasku nawigacji jako pierwszą ikonę mamy „Główna”, która dzieli się na menu odpowiadające kręgom strony:

Wybierając natomiast z menu któryś z kręgów (np. obserwowani lub klienci) możemy paskiem po prawej stronie…

… wybierać jak dużo treści chcemy widzieć z danego kręgu w naszym głównym feedzie („Wszystko”).

Dostępne są 4 opcje:

  • Nie pokazuj elementów z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”
  • Pokazuj mniej elementów z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”
  • Pokazuj więcej elementów z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”
  • Pokazuj wszystko z tego strumienia w strumieniu „Wszystkie kręgi”

Ok, tylko co znaczy „mniej” lub „więcej” elementów? Czyżby jakiś zalążek Facebookowego EdgeRanka?

Pod „Główną” w pasku nawigacyjnym mamy ikonę „Profil”, która pokazuje nam stronę/profil tak jak jest widoczna dla użytkowników. Od razu rzuca się w oczy coś na wzór Facebookowego „cover photo” oraz dość spore zdjęcie profilowe po prawej stronie:

Plus za to, że Google sam uzupełnił „cover photo” zdjęciem z kolorowymi bąbelkami ;) Żeby było na bogato możemy wybrać spomiędzy dwóch rodzajów „cover photo”: standardowe składające się z jednego zdjęcia oraz podzielonego na 5 zdjęć (tak jak na fan page’ach przed wprowadzeniem timelinów). Na to drugie rozwiązanie zdecydowała się Pepsi na swojej stronie:

Bardzo ciekawą rzeczą jest wyraźne pokazanie ilości „+1″ jakie otrzymała dana strona tuż pod zdjęciem profilowym, a obok samego przycisku „+1″ oraz „udostępnij”.  Jak widać zostawione jest sporo miejsca, starczy na kilka bilionów ;)
Poniżej natomiast mamy liczbę osób, które dodały stronę do swoich kręgów (już mniej wyraźnie zaznaczoną). Ciekawe jak w niedalekiej przyszłości specjaliści od social media będą interpretowali różnicę pomiędzy tymi dwoma cyframi.

Co może znaczyć wyróżnienie liczby „+1″ kosztem liczby „kręgowiczów”? Zapewne jest to powiązane z tym, że jedynki są bardziej wartościowe pod względem pozycjonowania w wyszukiwarce.

Jak widać na powyższym przykładzie strony Pepsi, w nowym układzie zdjęcia i materiały video są bardzo mocno eksponowane. Jest kolejna zmiana w porównaniu do starego Google +. Ewidentnie jest to podążanie za nowym trendem komunikowania się grafikami zamiast tekstem.

Zdecydowanie nowy układ stron na G+ jest podstawą, na której będą budowane kolejne funkcjonalności. Co skłania do takiego wniosku?
Po pierwsze możliwość zmiany kolejności ikon na pasku nawigacyjnym z lewej strony. Na samym dole widzimy również ikonę „Więcej”, która mocno sugeruje, że w przyszłości pojawią się nowe ikony.
Po drugie, gdy jesteśmy na „Głównej” od razu rzuca nam się w oczy bardzo dużo wolnej przestrzeni po prawej stronie, niemal połowa ekranu:

Jeśli popatrzymy na analogiczny obszar strony na Facebooku to zobaczymy czat, ticker i…. reklamy. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale być może w końcu Google + przymierza się do wprowadzenia modelu biznesowego i możliwości reklamowania się w ramach portalu. Czy będą to standardowe adwords, czy może wzorem Facebooka i nk.pl zostaną okraszone grafiką – czas pokaże.

Nie opisałem wszystkich zmian, które zostały wprowadzone na G+ dlatego też warto poświęcić parę minut życia, aby sprawdzić na własnej skórze co i jak.

Jak sądzicie: czy te zmiany sprawią, że na G+ będziemy spędzać więcej czasu?

PS. Oczywiście zachęcam również do dawania  +1 stronie Reklamuj Życie oraz dodawania jej do swoich kręgów ;)